Jest rok 1191 n.e. Nastał czas krucjat, zabijania w imię wyznawanej religii oraz moda na pełne okrycia głowy zwane kapturami. Nawet gdybym chciał to przy teraźniejszej pogodzie w owym kapturze wyglądał bym co najmniej dziwnie. Z pomocą w tej kwestii, niczym zwiastun miło spędzonego czasu przychodzi nam firma Ubisoft Montreal ze swoim najnowszym dzieckiem wydanym wreszcie na poczciwe blaszaki. Mowa tu oczywiście o grze Assassin’s Creed, zeszłorocznym konsolowym hicie, który także i w tym wydaniu zdaje się być skazany na sukces. Jak jest w rzeczywistości? Czy nasz asasyn jest w stanie na dobre zadomowić się na naszych półkach i zająć tam honorowe miejsce? Zapraszamy do lektury.

