Słów kilka o tym jak to upchnęli PC’ta w kieszeni
Idziesz ulicą poprawiając krawat, jednocześnie bacząc ażeby w kałuże nie wleźć, których to pełno wokoło – wszak przed chwilą przestało padać. Nagle przypominasz sobie, że wypadałoby pocztę sprawdzić, przecież na ważnego maila czekasz z firmy. Sięgasz do wewnętrznej kieszeni swojej marynarki i wyciągasz palmtopa , następnie włączasz Wi-Fi i sprawdzasz czy jesteś w zasięgu jakiejś sieci. Pech niestety sprawił iż w pobliżu żadnego punktu dostępowego nie ma. Trudno, łączysz się do serwera pocztowego przez EDGE. Szybko sprawdzasz pocztę i zrezygnowany wylogowywujesz się – mail nie dotarł. Jeszcze tylko rzut oka na prognozę pogody, dzisiaj piątek i wypadałoby się do teściowej przejechać z dzieciakami. Powoli kierujesz się w stronę parkingu gdzie zostawiłeś swe auto. Ok., miałeś dotrzeć na ulicę Żelazną i załatwić jeszcze jakieś papiery… Tylko jest mały problem, gdzie się kierować aby tam dotrzeć? Męska duma zabrania przecież spytać kogokolwiek o drogę…W takiej sytuacji pozostaje Ci tylko włączyć GPS i odnaleźć ową uliczkę na mapce. Trochę czekania na znalezienie sygnału z satelity i w drogę!”

